Opera w kabarecie? Dlaczego nie?

W sobotę 24 listopada w Centrum Polonijnym w Göteborgu wystąpił Kabaret Biura Spraw Beznadziejnych z nowym programem pod intrygującym tytułem „Klasyka nam fika.”

IMG_2737

Śledzę występy Kabaretu od jakiegoś czasu i przyznam, że stałam się wielbicielką talentu tych niesamowitych czterech kobiet . I to nie tylko ja, o czym świadczyła pełna sala widzów, a nadmienię tylko, że bilety trzeba było rezerwować z miesięcznym wyprzedzeniem, co tylko jest potwierdzeniem , jak wielką popularnością cieszy się Kabaret wśród geteborskiej Polonii . Tym razem panie wspięły się na wyżyny sztuki muzycznej budując swój program na znanych dziełach operowych.
Do grona utalentowanych Pań dołączył p.Marcin Dominik Głuch, pianista, dyrygent, kompozytor i antropolog kultury, który zaprezentował się nie tylko jako wspaniały pianista, ale także śpiewak i aktor wykonując „Là ci darem la mano” z opery „Don Giovanni”W. A.Mozarta.

Zdawać by się mogło, że opera i kabaret to dwie bardzo odległe dziedziny sztuki. Bo cytując za Wikipedią: Kabaret – forma sztuki widowiskowej, mająca charakter zazwyczaj satyryczny.

Opera (wł. „dzieło”) – sceniczne dzieło muzyczne wokalno-instrumentalne. Istotą tego gatunku muzycznego jest synteza sztuk, czyli połączenie słowa, muzyki, plastyki, ruchu, gestu oraz gry aktorskiej.  Połączenie obydwu form scenicznych w wykonaniu Kabaretu było  wprost fantastyczne.

W świat wielkiej muzyki klasycznej wprowadziła nas uwertura z  „Rigoletta” – Giuseppe Verdiego – „La donna  e mobile”.
A potem był  Gioacchino Antonio Rossini, Isaac Albeniz, Georges Bizet, Wolfgang Amadeus Mozart , Andrew Lloyd Webber, Ludwig van Bethoven, Luigi Boccherini i Stanisław Moniuszko. Wspaniały przekrój klasyków operowych.
Panie wykonały uwerturę do opery „Wilhelm Tell” – Rossiniego z własnym tekstem pt. „Oda do wsteczniaka”. Było to wspaniałe współdziałanie słowa i muzyki. A jak zapewne wszyscy pamiętają tempo utworu jest niezwykle szybkie.

Autorką wszystkich wykonywanych tekstów zarówno mówionych jak i śpiewanych utworów jest p. Elżbieta Dura. Jest bacznym obserwatorem nie tylko zdarzeń w otaczającym nas świecie ale także charakterów  ludzkich i ich słabostek , szybko zauważa istotę problemu, o którym warto napisać więcej lub inaczej. Zarówno kontestacje jak i  trawestacje znanych utworów w jej wykonaniu są zawsze  doskonałe.

 

„Tango hiszpańskie”- Isaaca Albeniza wykonywała niegdyś Hanna Ordonówna z polskim tekstem Juliana Tuwima. W wykonaniu Pań Danuty Andersson Dudziak, Hanny Dąbrowskiej Futyna,  Marty Rzeszutko i Elżbiety Dura zabrzmiało równie pięknie.

Artystki w sposób niezwykle ciekawy włączyły do udziału publiczność proponując quiz ze znajomości utworów operowych. Zostaliśmy podzieleni na cztery grupy,   z reprezentantem i paniami asystentkami, których zadaniem było niezwłoczne przekazanie odpowiedzi sędziemu. W tej roli p. Wojciech Głuch pianista, wykładowca, dyrygent i aranżer muzyki a także dyrygent chóru polonijnego, który skrzętnie notował na tablicy wyniki, wtrącając przy tym ciekawostki z życia kompozytorów.

IMG_2738

Jako, że p.Wojciech  niedawno obchodził urodziny nie mogło się obyć bez zaakcentowania tego wydarzenia. Panie uhonorowały jubilata własnym tekstem do uwertury z opery „Cyrulik sewilski”  – Rossiniego.

Przyznam, że rywalizacja była tak wielka, pełna emocji, że prowadzące musiały przywoływać do porządku rozentuzjazmowaną publiczność bo wrzawa przypominała szkolną przerwę. A może walkę podsycała wizja nagrody jaką miał być  kawior z bieługi przywieziony wprost z Petersburga? Dość, że Cymbały, Fujary, Organy i Klarnety toczyły zacięty bój o zwycięstwo. Wygrały Organy ale kawiorem musiały podzielić się ze wszystkimi.

Ciekawa interpretacja artystyczna wiersza Andrzeja Waligórskiego -„Czerwony Kapturek” ,  muzyka ze słynnej arii „Habanera” z opery „Carmen”- G. Bizeta,  rekwizyty, wspaniała gra aktorska   stworzyły widowiskowy spektakl.

Prawdziwy popis zdolności wokalnych i aktorskich dały Panie Danuta Andersson Dudziak i Hanna Dąbrowska Futyna w trawestacji „Upiora w operze” – A.L.Webbera. Była to  wersja bardzo przaśna  o mezaliansie Christine z upiorem z… obory. Salwy śmiechu na sali długo nie cichły po ich występie bo tekst był na prawdę przedni, a gra wspaniała o niezwykłej dynamice rozwijającej się akcji.

Nie wszyscy śledzą videoklipy na YouTube, a   tam można obejrzeć  kabaretową wersję „Ody do radości „ze wspaniałym tekstem wspomnianej p. Elżbiety Dura. Jest to hymn Unii Europejskiej w wykonaniu zdezorientowanych imigrantów w Szwecji. Dla tych którzy nie mieli okazji usłyszeć na żywo podczas występu podaję link i gorąco zachęcam do obejrzenia  youtube.com/watch

 

IMG_2796

 

Pani Danuta Andersson Dudziak niekwestionowana diva kabaretu, o pięknym głosie wykonała arie  „Libiamo” z opery  „Traviata” – G. Verdiego. Rewelacyjnie z wielką swobodą wcieliła  się w rolę upiora z obory. Jest niezwykle utalentowana, oprócz fantastycznego głosu, posiada zdolności aktorskie, tańczy  i ma czarujący uśmiech.

IMG_2807
Pani Marta Rzeszutko „wyjątkowo uzdolniony Joł” jak ją przedstawiono publiczności to wszechstronnie  utalentowana młoda osoba.  Śpiewa, tańczy, rapuje, jest niezwykle ekspresyjna,  wciela  się w role męskie rozbawiając publiczność do łez.

Pani Hanna Dąbrowska Futyna zaprezentowała się widzom jako dama przeniesiona wprost z innej epoki, jako jedyna pozostawała przez cały występ w pięknej kreacji, zmieniając tylko rekwizyty do wykonywanych numerów. I tak z kieliszkiem w dłoni wykonała przecudnie „Arię ze śmiechem” z operetki „Perichola” Jacques Offenbacha.

IMG_2792

 

Na koniec Kabaret przedstawił dramat antyczny do „MenuetaLuigi Boccheriniego o wymownym tytule „Żona wkurzona” . W roli żony wspaniała Pani Hanna Dąbrowska Futyna  Jak na grecki dramat przystało był prolog, exodos, 3 epejsodiony  i oczywiście cierpko komentujący wydarzenia chór zwany koryfeuszem, oczywiście z greckimi maskami na twarzach.

Sądząc po reakcji publiczności ten numer podobał się najbardziej.  Moim zamiarem było zaakcentowanie tego co działo się tego pamiętnego wieczoru na scenie w Centrum Polonii, a także to co  mnie podobało się najbardziej. W moim odczuciu był to najlepszy występ Kabaretu ze wszystkich, które dane mi było obejrzeć. Podobała mi się strona muzyczna, bo klasykę uwielbiam, podobały mi się wykonania, bogate i różnorodne kostiumy, to, że publiczność fantastycznie brała udział w quizie. Jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy na temat dzieł operowych jaką się wykazali widzowie. Co do publiczności to trochę mnie martwi brak zainteresowania ze strony młodzieży, na sali przeważali widzowie w wieku powiedzmy kolokwialnie dosyć dojrzałym.

Uważam, że Kabaret powinien zaprezentować się szwedzkiej Polonii nie tylko w Göteborgu. Może już nadszedł czas na podbój stolicy?

Finis coronat opus. W rytmie poloneza Kabaret wyprowadził widzów do foyer, a potem były gratulacje i kawior.

IMG_2835

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s